czwartek, 31 marca 2011

Kupiłem Sadovaya

Wczoraj zakupiłem do portfela akcje ukraińskiej spółki Sadovaya. Branża węgla powinna zyskiwać biorąc pod uwagę atomowy krezys i dobre wyniki spółki liczę na krótkoterminowy zysk. Na razie zaliczyłem lekką obsuwę, ale na dłuższą metę powinno być dobrze.

Założyłem stop loss na akcje Optimusa. Dzisiaj jednak postanowiłem go zlikwidować po tym, jak kurs zniżkował niemal do ceny stopa a później wzrósł. Optimus nie jest tego wart aby pozbywać się go w tak głupi sposób. Jak spadnie jeszcze bardziej to dokupie kolejny pakiet. Akcje wciąż moim zdaniem dadzą sporo zarobić w perspektywie najbliższych miesięcy.

czwartek, 24 marca 2011

Optimus wrócił do portfela

W końcu zdecydowałem się na kupno Optimusa. Kurs w pierwszej części dzisiejszej sesji szedł w górę i dlatego ostatecznie na koniec dnia jestem nieco do tyłu ale mimo to liczę na spory zysk w perspektywie 2-3 miesięcy.

Żałuję, że nie miałem za dużo wolnych środków bo KGHM dzisiaj znowu poszybował. Trudno, może jutro będzie mała korekta i szansa na kupno po lepszej cenie.

środa, 23 marca 2011

Mądry Polak po szkodzie

Miałem wczoraj dokonać zakupów, ale ostatecznie pozostałem poza rynkiem i dzisiaj żałuję. Spółki, które mam na celowniku zyskały łącznie około 7%. Ale cóż, tak to bywa kiedy mówi się co innego a robi co innego.

Mimo tak silnych wzrostów owe spółki wciąż są w kręgu mojego zainteresowania. Może jutro będzie korekta i okazja do kupna?

wtorek, 22 marca 2011

Koniec niepewności?

Wczoraj, tj. w poniedziałek spodziewałem się jakiejś wyraźniejszej reakcji na rynkach po weekendowej akcji w Libii tymczasem na parkietach spokój. Być może inwestorzy już przywykli to atomowego kryzysu i wojny już międzynarodowej w Libii.

Tym bardziej jestem coraz bliższy powrotu na parkiet GPW. Akcje, w które chcę ponownie wejść zyskują więc trochę mi żal tych zysków, które już mnie ominęły. Może dzisiaj coś kupię.

niedziela, 20 marca 2011

Jak giełdy zareagują na sytuację w Libii

Zastanawiam się czy interwencja krajów NATO w Libii odbije się na nastrojach na europejskich parkietach oraz na naszej GPW. Obserwuję obecnie kilka spółek i chętnie wróciłbym na giełdę ale nie wiem do końca czy poniedziałek będzie najlepszym do tego dniem.

Będę obserwował a o swoich ruchach napiszę w kolejnych wpisach.

sobota, 19 marca 2011

Lokaty bankowe nie dają zarobić

Biorąc pod uwagę rosnącą inflację ranking lokat marzec 2011 nie przedstawia się imponująco. Jeszcze jak cię mogę są dwie pierwsze lokaty, ale można przecież je założyć tylko raz i już dawno wykorzystałem tą możliwość. Poza tym zostaje konto w Polbanku 4,75% dziennych odsetek.

Może w kwietniu coś się ruszy bo na razie nie ma się co męczyć z zakładaniem nowych kont w nowych bankach bo mają super lokaty jak to się działo w przeszłości.

niedziela, 13 marca 2011

Czy tragedia Japonii pociągnie giełdy w dół


Jedno z największych trzęsień ziemi jakie odnotowana w historii nawiedziło w piątek rano Japonię. Rozpoczęło się na 15 minut przed zamknięciem giełdy i w 15 minut indeks giełdowy zjechał z 923 pkt do 915 pkt. Japończykom trzęsienie ziemi nie zaszkodziło tak bardzo jak wielka fala tsunami, która zalała fabryki, pola, miasta a straty szacuje się już na 15 mld dolarów.

Sony, Toshiba, Toyota, Nissan zamknęły część swoich fabryk w Japonii. Na europejskich giełdach zanotowano w piątek spadki, ale nie tak drastyczne jak końcówka notowań w Japonii. Przez weekend inwestorzy mieli okazję oswoić się z dramatem trzeciej gospodarki świata i przygotować się do ruchów w poniedziałek. Akcje wyminionych firm raczej nie będą rosły.

20 tysięcy budynków zostało zniszczonych, nieciekawa sytuacja dotyczy dwóch elektrowni atomowych na wschodnim wybrzeżu. Ewakuowano 250 tysięcy osób mieszkających najbliżej elektrowni, która została uszkodzona. W Japonii przewiduje się kolejne wstrząsy wtórne, które mogą osiągnąć nawet 7 stopni w skali Richtera. Do tej pory zanotowano kilkaset wstrząsów wtórnych na terenie całej Japonii. Władze muszą wyłączać na określony czas prąd aby go nie zabrakło. Japonia w jednej chwili będzie musiała poradzić sobie z krezysową sytuacją, którą porównuje się do zniszczeń z okresu II Wojny Światowej.

W piątek wystrzeliły moje stop lossy na początku sesji i już nie mam akcji w portfelu. To dobrze, bo szykują się nerwowe sesje nie tylko w Japonii.